• Wpisów:86
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis:284 dni temu
  • Licznik odwiedzin:18 903 / 615 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

No!

wczorajsze ćwiczenia:
*rozgrzewka
*100 przysiadów
*Mel B - abs
*rozciąganie

dzisiaj przerwa, chyba się należy
Wczoraj wzornik skończyłam, a dziś zrobiłam koleżance nowe paznokcie. W sobotę dodam fotki, bo będę też sobie robić
Tak, zmieniłam profilówkę
Dzisiejszy poranek miał niezły obrót.
Mama wyjechała do mnie z tekstem, że jest nowy miesiąc i że jeszcze nic sobie nie znalazłam, że co ja sobie nie wyobrażam, że ona w moim wieku nie potrzebowała żadnej pomocy, sama sobie radziła. Cóż, doprowadziła mnie do płaczu.. Pojechałyśmy do pracy, zero gadki. Sprawdzam maila, patrzę odezwała się do mnie babka, żebym przesłała CV. Patrzę podpis firmy z mojej miejscowości ;O nawet 5 minut pieszo ode mnie. No więc szybko drukuję CV i jadę tam. Mama zdziwiona. Jest to sklep odzieżowy, szefowa mnie zna, bo często też tam kupowałam, cieszyła się, że to ja, że nikt obcy no i tak właśnie dostałam pracę! Od kwietnia prawdopodobnie umowa, co prawda jakaś niespecjalna ale zawsze coś. Spróbuję jeszcze z nią pogadać, czy by mnie nie chciała wziąć na staż, bo tak bym miała więcej hajsu, a teraz najbardziej potrzebuję.
Jestem dzisiaj taka szczęśliwa, że nawet z mamą już normalnie gadam i się nie czepia

No i tyle, dzisiaj więcej z życia. (:
Jutro piątek, piąteczek, piątunio ♥ czyli sprzątanie no bo w sobotę potrzebuję czas na pazuryyy

Miłego, od jutra na pełnej !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 

Otóż to!

Hmm muszę Wam powiedzieć, że doba jest dla mnie za krótka, a już nie wspomnę o śnie..
Dzisiejszy plan trochę nie wypalił. Nie umiałam się wyrwać wcześniej z pracy i nie ogarnęłam z czasem odnośnie malowania wzornika i wszystko musiałam poprzekładać. Czego nie robi się dla formy..

trening:
*rozgrzewka
*Mel B - nogi
*Mel B - abs
*ćwiczenia rozluźniające

Skoro wzornik przełożony na jutro, to i moje pazury przełożone na sobotę rano. W końcu muszę wymyślić wzorki wiosenne, a potem dopiero obmyślić plan na swoje nowe paznokcie Jutro też jest środa popielcowa, więc i do kościoła muszę iść.. Także chyba nici z randki.. A jak uda mi się prędzej wrócić z pracy to i trening wskoczy (:

No nic, to uciekam robić jakąś szamę, bo Misiek zaraz przyjedzie i będzie głodny po pracy..

Jak tam Wam idzie? Też macie ciężko z czasem ?

 

 

Challenge accepted. sierpień 2017 -> 55 kg ?
Dam z siebie wszystko (;

Weekend zaliczony!✔ Nie obżerałam się a dziś czuję się lekko

Jezuuu jak ja kocham Mel B ♥♥♥
Nogi dają nauczkę po długiej przerwie. Zakwasy 3 dni, wczoraj byłam kaleką. Za to pośladki i abs to po prostu całe moje życie, uwielbiam i brakowało mi tego!

dzisiejszy trening :
*rozgrzewka
*100 podskoków na skakance
*50 przysiadów
*Mel - abs
*Melb - pośladki
*ćwiczenia rozciągające
zakwasy po sobotnim treningu nóg rozruszane ✔

Dawno takich poniedziałków nie było
Kupiłam dziś koronkę, szykuje się szycie Ale to chyba w kolejny weekend, bo nie wiem czy jeszcze w tygodniu zmieszczę się.
Jutro malujemy wzornik wiosenny. W środę robię swoje szpony a w czwartek wbija koleżanka. Hoho w końcu zaczęłam wykorzystywać swój cenny czas tak kreatywnie
No to teraz zasłużona gorąca kąpiel a potem uciekam do Skarba <3

Najbliższe ważenie : sobota!
+ dodam aktualne wymiary
Miłego ♥
 

 
Do tego wpisu zabierałam się prawie miesiąc. Cały czas miałam jakąś blokadę. Zastanawiałam się, czy jest mi to potrzebne, czy nie dam sama rady, czy potrzebuję tej kontroli. Ostatecznie doszłam do wniosku, że jest to dla mnie wygodniejsze i łatwiej mi się funkcjonuje, bo poprzez zapisywanie swoich osiągnięć miałam kontrolę nad tym co robię i wiedziałam kiedy idzie mi dobrze, a kiedy źle.
Od 2 tygodni prawie codziennie jadłam jakieś słodycze. Myślę, że wybrałam odpowiedni moment, żeby przystopować i wrócić do formy. Coraz bliżej wiosna i to już prawie rok od kiedy zmieniłam nawyki. No powiedzmy, że zmieniłam, bo ostatnio trochę się zaniedbałam w tym wszystkim. Na wadze 61 kg, więc nie jest to jakaś tragedia. Wymiary troszeczkę tylko poszły w górę. Wcale mnie to nie dziwi przy takiej diecie i braku ćwiczeń. Ogólnie dieta wyglądała tak, że 1 dzień jadłam zdrowo a raz cały dzień wpieprzałam wszystko. Dobra, nie ważne. Ważne, że chcę znowu to wszystko zmienić.
Jaki jest plan ?
1. Zero słodyczy. Wyjątek cheat meal raz w tygodniu, ale będę się starać, żeby i nie był to cheat meal. Oczywiście zamiast tego będę chciała robić jakieś zdrowe desery jak będę miała jakieś składniki w domu.
2. Picie dużej ilości wody, tzn. tyle ile zawsze piłam, bo od kiedy nie ćwiczę to prawie w ogóle nie piłam.
3. Jedzenie tego, co mam aktualnie w domu, żeby nie musieć jeździć cały czas na zakupy. Niestety, jak miałam wszystko pod kontrolą, to za dużo wydawałam pieniędzy na jedzenie, żeby tylko nie zabrakło mi niczego zdrowego. To nie jest tak, że będę jeść niezdrowo. Po prostu będę wymyślała coś z tego, co akurat mam w lodówce.
4. Treningi co najmniej 4 razy w tygodniu, jak dawniej. Nie ćwiczyłam, bo nie umiałam sobie zorganizować czasu wolnego.
5. Zmiana odżywiana w niedziele. Może to dziwne, ale każda niedziela była zawalona. Jak pozwoliłam sobie na 1 cheat meal czyli deser w postaci ciastka, to do wieczora już była 1 wielka rozpusta. Jedno za drugim, a kolacja na talerzu wyglądała jak wysypisko śmieci. Także czas się postarać o to, żeby wyglądało to inaczej
6. W każdy poniedziałek podsumowanie tygodnia w postaci opisu. Nie mam jeszcze jakiejś konkretnej wizji, także wszystko wyjdzie w praniu. Na razie widzę to tak: Treningi: ?/4 Dni bez słodyczy ?/7 . Może coś jeszcze do tego dojdzie

Co się zmieniło u mnie od listopada po za fit lifestyle ?
Szukam pracy.. Niestety mama nie może mnie zatrudnić, bo nie stać ją na kolejnego pracownika, a ja i tak wykonuję 1/3 obowiązków. Czyli zajmuję się ogarnianiem towaru i wprowadzaniem faktur. Czasem obsługuję klientów, ale to rzadkość, gdyż po prostu nie znam się na wszystkich częściach samochodowych Od początku lutego mój chłopak jest u nas na stażu a potem będzie normalnie zatrudniony. On jednak ma łeb do tego. Ja to wszystko rozumiem i muszę znaleźć coś, bo z 1/4 najniższej krajowej nic nie odłożę.
W sierpniu wesele brata, 2-dniowe.. Przez co muszę nazbierać na 2 sukienki.. + makijaż, fryzura itp. Nie wspomnę o tym, że w sierpniu kończy mi się umowa i chciałabym nowy telefon bo od 3 lat męczę się z jednym..
A co z wakacjami? No własnie chyba w tym roku mogę się pożegnać z Chorwacją Wszystko idzie na pieprzone wesele, a ja nie mam kasy.. Chłopak cały czas powtarza, że pojedziemy, że on za mnie zapłaci. A ja tak nie chcę..
To na tyle z tych gorszych rzeczy.
Byliśmy z Misiem w styczniu sami w Zakopanem. Ogólnie to było zamiast imprezy sylwestrowej. Wszyscy bawili się na jakichś zabawach a my 5 dni po Sylwestrze pojechaliśmy w góry i było cudownie <3 Takie piękne widoki mieliśmy..


A no i od stycznia do połowy marca jestem na hormonach, mam torbiel na jajniku..

Dobra to na tyle, mam nadzieję, że uda mi się dojść do wprawy w pisaniu.
Życzę Wam miłego weekendu. Ja dzisiejszy wieczór spędzam na urodzinowej imprezie niespodziance dla mojego brata. Odezwę się w poniedziałek. Ten weekend będzie próbą 'słodyczową'
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ: mam ten sam stosunek do tego bloga :) po za tym wsparcie i dobre słowo jest bardzo ważne podczas odchudzania ^^ dobry plan :) ach ten brak pieniędzy i pracy - co najgorsze... Ja zrezygnowałam z pracy , bo staż mi się zaczyna. Ooo ♥ Chorwacja ♥ ja z moim też mamy jechać na wakacje ^^ świetne widoczki *_* Powodzenia! Nie tykaj słodyczy ! :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Bum! Za 3 dni moje urodzinki! Ostatnie dni bycia nastolatką...

3.11

trening:
*rozgrzewka
*50 przysiadów
*podnoszenie ciężarków
*Mel B - nogi
*1 dzień a6w
*rozluźniające

4.11.

*sprzątanie
*50 przysiadów
*2 dzień a6w

5.11

*rozgrzewka
*Mel B - nogi
*3 dzień a6w
*podnoszenie ciężarków
*50 przysiadów z obciążeniem
*rozluźniające

Jak widzicie zaczęłam 6 weidera, ale to tylko tak na chwilę żeby zobaczyć czy jest jakaś różnica między tym a Mel B. Już 2 razy do tego podchodziłam w swoim życiu, ale za każdym razem poddawałam się. Teraz też nie liczę na cuda, bo trochę obciąża to mój kręgosłup, a mam skoliozę więc wolę nie ryzykować

Dobra pierwsza połowa dnia za mną, a ja tylko po treningu lecę zabierać się za pazurki, bo rosną i się łamią, więc może utrzymają się pod hybrydami

Miłego weekendu Ja ten chcę przejść na czysto, czyli mało jedzenia i w miarę zdrowo. Trzymajcie kciuki



  • awatar Zrzucam płaszcz tłuszczu: Paznokcie utrzymają się pod hybrydami na pewno :) Brawo za treningi :)
  • awatar Lady Green: Ach ta matma z rana- od 6 lat :D aż taka stara nie jestem :D
  • awatar Lady Green: Odradzam 6 weidera :) Mel b jest o wiele lepsza :) Masz tyle lat na ile się czujesz, ja od jakiś 8 lat ciągle obchodzę 18stkę :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 


Listopad. Miesiąc, w którym się urodziłam. To właśnie ten miesiąc powinnam spostrzegać w ten sposób, a nie taki, jak jest za oknem. Czas to zmienić.


Właśnie tak się czułam 2 dni temu. Jakby wylano na mnie hektolitry zimnej wody.
Dzięki dziewczyny za wsparcie, za to, że jesteście tutaj ze mną w tych dobrych i złych momentach. Akurat Was potrzebowałam i spadłyście mi z nieba Wasze słowa podnoszą mnie na duchu, zdecydowanie.

Wczoraj był cheat, tradycyjnie w święta i niedziele będąc w domu mama zapoda jakąś bombą kaloryczną w postaci cukru. Tzn wczoraj nie było tak źle, bo akurat to było lekkie, ale nie zawsze tak jest. Poszperałam dziś trochę w necie, próbowałam jakoś rozpisać jadłospis na najbliższe 3 dni. Trochę mi to zajęło i dopiero przed chwilą skończyłam ćwiczyć. Trening, o ile można go tak nazwać, był szybki, bo wszyscy w domu więc starałam się wykonywać w miarę ciche ćwiczenia. Nie umiem trafiać z porami, bo brat czasem wraca wcześniej z uczelni a czasem później. W każdym bądź razie na razie jakoś muszę sobie radzić, mimo to nie poddaję się, a lekkie treningi też są spoko. Choć nie powiem, w wakacje dawałam sobie popalić nieźle treningami

Krótki wpis, ale jest! Staram się dla Was hihi
Dobranoc

 

 
Hejka!
Jezu, nawet nie wiece jak mi przykro, że tak zaczęłam zaniedbywać mojego ukochanego minibloga.
Ten miesiąc zdecydowanie nie był najlepszy!
Ale wiecie co ? Dużo wyciągnęłam z tego wniosków.
Zdecydowanie im mniej wpisów tym gorzej mi we wszystkim idzie. Chciałam napisać, że nie potrafię ogarnąć czasu tak, żeby móc dodawać wpisy. Chcieć to móc. Gorzej jest z dietą, bo jakoś ostatnio nie umiem ogarnąć co jeść itd. Ale postanowiłam się za to zabrać, bo zaczynało robić się jak jeszcze 8 miesięcy temu :O Nie martwcie się, zaczynam się opamiętywać i nie pozwolę, żeby to wszystko tak po prostu odeszło w zapomnienie. To jest moje nowe życie i tak to wszystko musi się toczyć.
  • awatar young blood.: Dobrze, że wyczułaś moment, w którym możesz wszystko zaprzepaścić. BRAWO! NIE PODDAWAJ SIĘ !
  • awatar You aren't perfect: Bardzo dobrze, że umiesz wynieść z tego odpowiednie wnioski. Nie poddawaj się i walcz dalej. Trzymamy za Ciebie wszyscy kciuki :) Nie daj się starym nawykom. Jesteś silna i na pewno wygrasz z nimi ;)
  • awatar Lady Green: Nie pozwol aby wrocily stare nawyki- super ze znow tutaj jestes! Dolacz do mojego wyzwania bez słodyczy, to bedzie pierwszy krok do ogarniecia diety, zapraszam :) Wazne, ze dostrzegasz swoje bledy i pracujesz nad poprawa- zawsze to powtarzam, to bardzo kluczowe :) trzymaj sie dzielnie i czekam na nowe wpisy :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
>2 tygodnie do moich urodzin!

Kolejne 5 dni zaległości na blogu, co nie jest równoznaczne z zaległościami w moich działaniach
Weekend urodzinowy zaliczam jako udany Oczywiście natłok obowiązków związany z zaistniałą sytuacją nie pozwolił na zajrzenie tutaj. Mam nadzieję, że rozumiecie
W weekend nie było obżarstwa ✔ było ciasto ✔ cheat!

Wczoraj niestety w związku z pierwszym dniem miesiączki nadrobiłam, ale dziś już jest normalnie, normalnie się czuję i jest dobrze
Trening zaliczony w sobotę i dziś.
Według moich obliczeń to w tym tygodniu znajdę czas na trening jeszcze 2 razy.

Jakoś tak mnie wczoraj natchnęło, złapałam za wzornik i stworzyłam kilka nowych wzorków! W czwartek 2 klientki a mi było już wstyd pokazywać stary. Niedługo pochwalę się z Wami efektami mojej pracy. Jeszcze dziś chcę co nie co nabazgrać, więc na razie nie dodaję Jakoś tak duma mnie rozpiera

Znalazłam wczoraj w łazience żel do twarzy Skinoren, który w zeszłym roku przepisała mi dermatolog. Był cały, niezużyty. Przerwałam kurację ze względu na koszty, ale był jeszcze jakiś problem o którym zapomniałam. Mianowicie po nasmarowaniu twarz strasznie mnie swędziała. Wczoraj się posmarowałam i swędziało ale po 5 minutach przeszło, a dziś rano nic. Poczytałam trochę na necie o tym i jeżeli będę stosować dziennie to faktycznie może mi pomóc. Ogólnie cena nie jest za ciekawa bo 50 zł za 30g, ale może to właśnie jest to, co może raz na zawsze rozwiązać mój odwieczny problem.

Kochane, uwierzcie w swoje możliwości.




  • awatar Lady Green: Nic mi nie mów o twarzy, tak bym chciała już się pozbyć tych pryszczoli... Stara baba z trądzikiem młodzieńczym, no śmiech na sali... :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


Siła powróciła i nie zamierzam się jej pozbywać

19.10

>jantar ✔
>krem antycellulitowy ✔
>sen ✔

trening : brak

Byłam u ginekologa. Niby wszystko ok, a jednak chyba nie. Kontrola za 2 miesiące, ale mam nadzieję, że będzie dobrze. Nie ma co na razie siać paniki Ogólnie jestem zadowolona i polecam prywatne wizyty. Pani doktor bardzo miła.

20.10

>jantar ✔
>krem antycellulitowy ✔
>sen ✔

trening:
*rozgrzewka
*Mel B - nogi
*4 minuty treningu ramion
*po 20x podnoszenie ciężarków na każdą rękę
*15x podnoszenie ciężarków z pozycji leżącej
*7.30 min 10minutowego treningu brzucha
*25 przysiadów
*ćwiczenia rozluźniające

No to pyknęło w końcu !
I oby było tylko lepiej.

Zbliża się weekend urodzinowy, oho. Tatusiowy trzeba upiec ciacho

Dobranoc




Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 


Przez ostatnie 4 dni nie byłam sobą. To nie byłam nowa ja. To było straszne. Naciągnął mi się żołądek, boli, brzuch urósł.. Jesień mnie totalnie pochłonęła.
Dziś już jest trochę lepiej, bo słodycze poszły w odstawkę.

Kurde, to już drugi wpis z kilkudniowym odstępem, w którym przyznaję się do błędu. Zaledwie kilka dni i tyle porażek..

Dwadzieścia dni do moich dwudziestych urodzin. Chyba muszę wziąć się ostro do roboty. Na pewno.

+ kiepsko z ćwiczenia, nie wiem nawet kiedy, jak brat w domu na okrągło bo zaczął się rok akademicki -.-


  • awatar optimistic. ♥: Ojjjj kochana, błędów nie popełnia ten, co nic nie robi. Będzie lepiej. Trzymaj się, bądź silna. :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
12.10.2016
>wcierka Jantar ✔
>melisa ✘
>min. 8h snu ✔

trening:
*Mel B - rozgrzewka
*2 rundy treningu Chodakowskiej
*po 15x podnoszenie ciężarków na każdą rękę
*100 przysiadów
*Mel B - abs
*ćwiczenia rozluźniające

13.10.2016
>wcierka Jantar ✔
>melisa ✔
>min. 8h snu ✔

trening:
*w sumie 300x skakanka
*w sumie 100 przysiadów
^ te ćwiczenia rozdzieliłam na 4 serie na przemian.
*Mel B - 10 minutowy trening brzucha
*ćwiczenia rozluźniające

Wracam do żywych W końcu!

Weekend zapowiada się wolny, bez urodzin !
Rodzice mają gości i muszę upiec ciasto. Od dawna kusi mnie, by spróbować zrobić ciasto marchewkowe I chyba właśnie mam okazję
Także plany na sobotę już mam. Rano ogarnięcie w kuchni, ćwiczenia, pieczenie ciasta, basen, po basenie wino/piwko z moim ukochanym, film, łóżko i wieczór idealny
Niczego więcej nie potrzeba mi do szczęścia
A w niedzielę to się zobaczy, nie chciałabym całego dnia spędzić znów w domu, ale jak pogoda będzie kijowa to chyba nawet nie będzie mi się chciało.

Minęły już 2 miesiące od mojego wyjazdu (tzn. prawie) i ja nadal FIT Jak widać wcale nie zależało mi na formie do lata, to znaczy zależało bo zmieniłam nawyki w marcu, kiedy dowiedziałam się o tym, że domek w Chorwacji jest zarezerwowany. No, ale tak się wkręciłam, że teraz już nie ma odwrotu !

Podobno w 21 dni można zmienić nawyki, wprowadzić nowe. To tylko 3 tygodnie. Nie wiem jak u was w sprawie trądziku i wyprysków, ale ja codziennie jak czegoś nie wycisnę to wariuję. Zdecydowanie muszę wprowadzić do listy odliczanie dni bez wyciskania. Może to pomoże się odzwyczaić

A już za miesiąc kolejne moje urodziny :O Czas ucieka wraz z młodością

Nawet nie wiecie jaki wieczór jest przyjemny po powrocie do domu z 2 parami butów.. <3 Jeszcze by mi się jakiś płaszczyk przydał.


Dobranoc




  • awatar You aren't perfect: Też się męczę z tym cholerstwem. Jak mnie wypryszczy to potem chodzę jak jakiś potwór i ludzi straszę ;(
  • awatar Lady Green: Ja mam ochotę upiec fasolowe brownie. Niestety, odkąd odstawiłam słodycze z każdym dniem jest mi coraz ciężej powstrzymać na nie ochotę :) Nie przejmuj się wiekiem, to tylko cyfry, życie dopiero się zaczyna :D
  • awatar to the bones ❤: ile kaczysz?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 


>wcierka Jantar ✔
>melisa ✔
>min. 8h snu ✔

trening:
*100 przysiadów
*Mel B - abs
*Mel B - pośladki
*rozciąganie
wyłączyli prąd, więc jakoś sama musiałam sobie poradzić

2 cheat daye ? Serio ? To do mnie niepodobne :O Bywa..
Waga wskazuje 59, także nadal 5 z przodu, więc jest dobrze i będzie.
Od soboty dopiero dziś mogłam się wziąć za ćwiczenia. Nie było czasuuu..
Jakoś strasznie chodzę zmęczona, z dietą średnio, bo jakoś nie potrafię w głowie poukładać bilansów. Tzn jem zdrowo (poza ostatnimi 2 dniami), ale nie mam głowy do wymyślania niczego nowego.. Kurde chcę lato i sezon na owoce! i dłuższy dzień.
Wybaczcie, ale czasem potrzebny jest mi taki wpis, żeby ogarnąć się i popracować nad sobą.
Dajcie mi motywację!


  • awatar optimistic. ♥: Mi też się kończą pomysły. :D
  • awatar Lady Green: Przesyłam tonę motywacji! Widzę, że nie tylko ja mam problemy z ogarnięciem się. Cóż, jesień, co tu dożo mówić ;)
  • awatar You aren't perfect: Nie ma się czym przejmować, raz w życiu można sobie pozwolić na takie 2 dni byle nie było ich więcej ;) Trzymam kciuki, pilnuj się
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 


6.10.2016

>wcierka Jantar ✔
>melisa ✔
>min. 8h snu ✔

trening:
*Mel B - rozgrzewka
*Mel B - nogi
*Mel B - 10 minutowy trening brzucha
*50 przysiadów
*ćwiczenia rozluźniające

7.10.2016, wczoraj

>wcierka Jantar ✔
>melisa ✔
>min. 8h snu ✔

trening : rest + sprzątanie

8.10.2016 dziś

>wcierka Jantar ✔
>melisa ✘
>min. 8h snu ✔

Melisę piję wieczorami, ale dziś już zaznaczam ✘, bo idę na urodziny i zostaję na noc u Misia

trening:
*Mel B - rozgrzewka
*100 przysiadów z obciążeniem
*po 20x podnoszenie ciężarków na każdą rękę
*10 uniesień ciężarków na boki
*Mel B - trening brzucha
*Mel B - pośladki
*ćwiczenia rozluźniające

Powiem Wam, że ostatnio z moją wagą było i źle i dobrze. Od jakichś 2 tygodni stała w miejscu i zaczęłam się aż zastanawiać, czy się nie popsuła No, ale to nawet i dobrze, bo udaje mi się utrzymać. No, ale jest to 58,7 a nie 55. Dziś ruszyło, rano pojawiło się 58,5. Po weekendzie pewnie tradycyjnie pójdzie w górę. Trochę mam zamiar się przypilnować tym razem, ale zobaczymy.

Co nowego?
Dziura powiększyła się do 15m szerokości.. W końcu ktoś się tym zainteresował. Geolodzy wczoraj zaczęli badania, mam nadzieję, że czegoś dowiodą.

Kolejna maść z apteki tym razem pomogła na wysypkę, nie smaruję już 2 dni i mam cichutką nadzieję, że już to do mnie nie wróci.

Zapomniałam się pochwalić, że oficjalnie jestem osobą bezrobotną. Cóż, musiałam zarejestrować się w UP, aby w razie czego mieć ubezpieczenie. Generalnie poszukiwanie pracy ma wyglądać w ten sposób, że jako tako mam być zainteresowana, ale podczas rozmów ma mi coś nie odpowiadać. Dziwna sytuacja, ale muszę czekać do czasu aż rodzice będą mieli odbiór budowy (tzn. wybudowali nowe zaplecze do pracy) i wtedy dopiero będę mogła być legalnie zatrudniona, bo gdybym już była, to mogły by być jakieś dodatkowe komplikacje przy odbiorze. Dzięki rejestracji w UP mam prawdopodobnie możliwość skorzystania ze szkoleń, które urząd załatwia, także mam nadzieję, że się uda bo chciałabym w końcu zaliczyć szkolenie ze stylizacji paznokci.

19-tego jestem zapisana do gina. Tak, pierwsza wizyta. Jeszcze nie wiem czy do tego dojdzie, bo wizyta prywatna więc potrzebne są pieniądze. W razie czego na szczęście mogę dzień wcześniej odwołać.

No to lecę się szykować i pakować.
Miłego weekenduuuu






+ zmiana avatara
  • awatar Lady Green: Dziwny ten system, ale lepiej poczekać, zeby pozniej nie bylo problemow :) Badz cierpliwa, waga czasami ma takie humory i potrafi sie utrzymywac ;)
  • awatar smajlej: ja się ciesze, że w koncu odżałowałam hajs na ginekologa prywatnego :D nie żałuje, dużo lepszy standard :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 


Brak aktywności na pingerze z powodu krótkiej doby. Proszę o usprawiedliwienie. Cały czas działam, także spokojnie.

Helooooł, mamy październik! Ruszać dupeczki! Bo kiedy wyrobić formę na lato jak nie teraz ?! Przynajmniej się tak nie pocimy jak w lecie... uff

Czas pozmieniać to i owo, mimo że większość planów wygląda tak samo.
1. Pierwszym najważniejszym planem na ten miesiąc jak i następne jest nie utonąć w jesiennej chandrze Czyli nie ma lipy!
2. Zacząć chodzić na basen raz w tygodniu! Zobaczymy czy się uda, ale bardzo bym chciała
3. Planować dzień wcześniej jadłospis na kolejny dzień.
4. Jak tylko będzie taka możliwość i będę w domu w weekendy, to wymyślać lub przygotowywać wyszukane fit desery. Wszystko dlatego, że w każdą niedzielę wpada coś niezdrowego. Nie uwzględniam urodzin itp., bo tam nie zrobią mi nic 'fit' a zjem, bo zwyczajnie nie mogę się oprzeć
5. Do ćwiczeń dołączyć co najmniej 2 razy w tyg. nogi Mel B + orbirtrek
6. Założyć zeszyt z fit przepisami. Mam wszędzie gdzieś pozapisywane w zakładkach, screeny na telefonie i jakiś taki nieład z tym jest i zazwyczaj o nich zapominam i nigdy nic nie przyrządzam. Dlatego postanowiłam wszystko przepisać do swojego zeszytu i mieć wszystko ładnie uporządkowane
7. Uporządkować stare zdjęcia w albumach i przygotować nowe do druku
8. Zapisywać wydatki i zarobki w tym miesiącu
9. Nie spóźniać się do pracy.

aktualna lista:
>wcierka Jantar na skórę głowy
>melisa wieczorem przed snem
>min. 8h snu

To na tyle i powoli zaczynam wdrażać to w swoje życie

Lecę ćwiczyć i nadrabiać wasze wpisy !




  • awatar Keight: Trafiłaś w dziesiątkę. Tak, zgadzam się :*
  • awatar Zmotywowanaa: Mój to koszs454. Super ci idzie ;)
  • awatar Keight: Kocham to nowe, apetyczne tło <3 <3 <3 Lista jest debeściarska, bardzo ładnie tu i motywująco! Październik mimo jesiennej aury musi być cudowny! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 


27.09.2016

>bez słodyczy ✔
>wcierka jantar ✔
na razie tyle na liście, jak na coś wpadnę to dodam

trening: okres : >

28.09.2016

>bez słodyczy ✔
>wcierka jantar ✔

trening :
*ok. 9km na rowerze w sumie
*Mel B - rozgrzewka
*100 przysiadów
*po 20x podnoszenie ciężarków na każdą rękę
*Mel B - pośladki
*Mel B - abs
*ćwiczenia rozluźniające

Wybrałam się do pracy na rowerze, a co!

29.09.2016

>bez słodyczy ✔
>wcierka jantar ✔

trening :
*Mel B - rozgrzewka
*Mel B - nogi
*Mel B - abs
*ćwiczenia rozluźniające

No, a dziś wzięłam się za nogi

Tak ogólnie zastanawiam się nad wykupieniem od stycznia diety, ale to zobaczymy co czas pokaże i jak będzie z kasą

A tak co poza tym ?

Nie pisałam wcześniej, ale tydzień przed wyjazdem na wakacje zrobiła mi się wysypka na udach pod pośladkami. Jak zacznie swędzieć, to nie mogę przestać drapać. To są takie momenty. Kupiłam przed wyjazdem jakąś maść, przeszło i miałam spokój. Jak wróciłam to znowu wróciło i do dziś z tym się męczę.. Dziś byłam w aptece po inną maść, jak po tej nie przejdzie to muszę iść do dermatologa

http://www.radio90.pl/kolejne-ogromne-osuwisko-ziemi-na-dzialce-w-poblizu-domow.html
słyszeliście o tym ? W zeszłym roku zrobiła się dziura o głębokości 9m, którą zasypali i było po sprawie. Rok później, czyli wczoraj znowu to samo. Dziwna sprawa, a nikt nie chce tego badać.. A wiecie czemu tak mnie to obchodzi? Bo mieszkam 200m od tego...

To na tyle z narzekania, motywacji dużoooo i żeby jej wam nie zabrakło z mojej strony, a pożyć jeszcze trochę chcę



Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 


Hejka! Jak Wam minął weekend ?
Mi weekend minął bardzo dobrze, mimo słabości
Jak pisałam w sobotę, tak zrobiłam. Trening zaliczony. Fast food też W niedzielę trochę poleciałam, miałam zachcianki w związku z nadchodzącym okresem.
Dziś stwierdziłam, że nie wchodzę na wagę, bo i tak zawsze po weekendzie jest na plusie, więc po co ?
Dziś brzuch cały czas alarmował mnie o tym, że okres się zaczyna, a tu do wieczora nic. Jak dostanę w nocy i znowu będę się zwijać, to chyba nie wytrzymam. No, ale byle przeżyć..
Treningów brak, czas na odpoczynek. A nad listą chyba muszę popracować.
"Remont" nieskończony.
To na tyle dziś, trzeba iść wcześniej spać




Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 


22.09.2016
>bez słodyczy ✔
>min. 8h snu ✔
>magnez ✘
>wcierka jantar ✔

trening : ✘

23.09.2016
>bez słodyczy ✘
>min. 8h snu ✘
>magnez ✘
>wcierka jantar ✔

trening: ✘

Dawno nie miałam takiego dnia jak ten. Byłam na prawdę totalnie niewyspana, ledwo żywa aż do końca dnia.. Wszystko przez te porządki..

dziś :
>bez słodyczy ✔
>min. 8h snu ✔
>magnez ✔
>wcierka jantar ✔

Jak porządki ? Fatalnie, nie skończyłam jeszcze, ale myślę, że jestem bliżej końca Szafa opróżniona, teraz tylko przenieść do drugiego pokoju, ale to akurat muszę poczekać aż ktoś się pojawi w domu, bo sama nie mam szans. Wszystkie książki w kartonach, które muszę później wynieść na strych.. Prawie dokończone opróżnianie biurka, które będzie wynoszone, ale najgorsze jest to, że te rzeczy których nie wyrzucam są porozwalane po pokoju.. Zrobiłam sobie przerwę, żeby do Was napisać i zaraz lecę to szybko wszystko w miarę ogarnąć i wziąć się za sprzątanie łazienki i mycie podłóg..
Ostatnie 2 dni zawaliłam pod względem treningów przez te porządki, ale dziś choćbym nie wiem jak miała późno ćwiczyć to to zrobię, bo czuję się źle z taką przerwą Jeszcze dziś znowu do Misia jadę na noc, bo jego mama ma imprezę klasową i mamy po nią jechać w nocy, także dziś ja - kierowca pewnie a wcześniej ok. 20 jesteśmy umówieni ze znajomymi

No to uciekam dalej robić bałagan
Miłego weekendu




  • awatar imażdzin.: przy sprzątaniu spaliłaś dużo kcal, nie bądź taka wymagająca :)
  • awatar Kornelia chan: sprzątaj sprzataj. Ja jak przytyłam musiałam 6 kartonów ciuchów wynieść XD
  • awatar You aren't perfect: Oj ty pracusiu, odpocznij sobie trochę. I nie martw się o ćwiczenia. Przy takim sprzątaniu też się spala ☺
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 


20.09.2016

>bez słodyczy ✔
>min. 8h snu ✘
>magnez ✔
>wcierka jantar ✔

trening : rest

kolana po Chodakowskiej zabolały, a jedno bardziej
wolę jednak zostać przy swoim ulubionym.

21.09.2016

>bez słodyczy ✔
>min. 8h snu ✘
>magnez ✘
>wcierka jantar ✔

trening:
*rozgrzewka Mel B
*ok. 200x skakanka
*100 przysiadów
*Mel B - abs
*ćwiczenia na wewnętrzną stronę ud Chodakowskiej
*Mel B - pośladki
*ćwiczenia rozluźniające

dziś miałam listę rzeczy do zrobienia po pracy, a dokończenie sprzątania szafki którą męczę od poniedziałku też na tej liście było. Niestety nie dokończyłam, a nawet się tego nie tknęłam, bo byłam już zmęczona. Na 100% do piątku muszę skończyć, bo jest totalny syf, porozwalane kartony po pokoju, książki, zeszyty, śmieci.. A podłogi jakoś umyć w piątek trzeba. Mimo to i tak jestem z siebie dumna, bo po powrocie z pracy wyglancowałam autko moje potem wysprzątałam w kuchni, zrobiłam sałatkę, zjadłam i poćwiczyłam
Robiłam pierwszy raz sałatkę z tuńczykiem i była/jest pyszna Zostało na jutro <3
przepis : sałata lodowa, tuńczyk, kukurydza, ogórek, zielony, jajka, sól, pieprz.
Nie wygląda dobrze po wymieszaniu ale nadrabia smakiem

Jutro po pracy jestem umówiona z koleżanką z gimnazjum, a widujemy się raz w roku, bo studiuje we Wrocławiu. Spotykamy się w pizzerii, także do końca tygodnia z posiłkami nie będzie ciekawie.. Jutro albo będzie calzone albo jakiś deser.. Ale spoko, damy radę W sobotę wybieramy się do zymftu (czyt. hamburgery z grilla) ze znajomymi, także znowu fast foody, ale tym razem lepszej jakości A w niedzielę na odpust do chrzestnej misia, więc znowu żarcieeee. Kolejny tydzień chyba będzie detoks

Dobra, lecę szybko się wykąpać i śmigam spać, bo chcę w końcu się w tym tygodniu wyspać





  • awatar Mała_Wariatka❤: ja to uwielbiam jeść fast foody ;3 mogłabym codziennie, ale też nie ma efektów.. podobno od tego się tyje, a moja waga jak stanęła w miejscu tak nadal stoi.. ;v
  • awatar Sweety. ^: kurna, uważaj na te kolana :/ Tylko nie wpadnij w paranoję jak ja - kiedyś kiedy tylko zabolało to przestawałam ćwiczyć itd, a później doszłam do wniosku, że organizm po prostu musiał się przyzwyczaić :p
  • awatar Kornelia chan: jak ćwiczysz to te kalorie pójdą w mięśnie :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 


18.09.2016

>bez słodyczy ✘
>min. 8h snu ✘
>magnez ✘
>wcierka jantar ✔

Wracając do soboty, brat z narzeczoną chcieli z nami jechać, a jako że auto mieliśmy już zapełnione to ich nie mogliśmy zabrać, może to i dobrze bo dowiedziałam się (o czym bratowa nie pomyślała), że kochana przyszła bratowa za plecami na mnie powiedziała "a po co ona tam pojedzie? Przecież ona nie je fast food'ów!" ojeeej, jak mi przykro , że wie więcej o mnie niż ja sama.. Fast foody jadam, ale zawsze coś konkretnego, raz na jakiś czas zdarzy się że trafię do maka, tak jak właśnie w sobotę.. ale to są wyjątki. Niestety szału na food truckach nie było i większość zdecydowała, żeby iść do maka.

Niedziela, ehh obudziłam się niewyspana Co poskutkowało słodyczami.. Spałam u Misia i było mi tak gorąco w nocy i jeszcze w dodatku pełnia.. Ale spoko, było, minęło, życie toczy się dalej

dziś 19.09

>bez słodyczy ✔
>min. 8h snu ✘
>magnez ✔
>wcierka jantar ✔

trening :
*17 minut Killera
*30 przysiadów
*kilka ćwiczeń z treningu brzucha Mel B
*ćwiczenia rozluźniające

dziś pobudka, ciemno jak w dupie, ale wyspałam się bardziej niż wczoraj Ogólnie cały dzień był ponury.. Chyba jesień idzie Ale o dziwo jakoś szybko mi w pracy zleciało Po pracy wzięłam się za porządki w szafie, którą chcę przeznaczyć na ubrania. Tyle starych książek, zeszytów i innych pierdół. Tyle wspomnień :O Jutro muszę przywieźć kartony, popakować, coś do spalenia a coś na strych. Na pewno jeszcze kiedyś wrócę do tych wspomnień, kiedy będzie się robiło porządki na strychu
Za trening się trochę później zabrałam niż było w planach i chyba dlatego miałam mniej sił. Zdecydowanie muszę zmienić pory treningów

Ehh wszyscy narzekają na hajs to i ja trochę muszę. Brak hajsów, brak zachcianek, brak oszczędności. Was też nikt nie nauczył oszczędzać? Zawsze jest tak, że coś potrzebuję akurat w tym momencie kiedy są pieniądze i też od razu znikają. Najgorsze jest to, że chcę nowy telefon, a nie mam jeszcze nic odłożone.. I nawet nie wiem czy dam radę coś odłożyć po wypłacie :O

Znowu poświęcam dla Was mój sen

Nowe motywacje, czas zakończyć lato, idzie jesień









uwielbiam to zestawienie, chyba mój must have tej jesienio-zimy i znowu hajsy..
  • awatar Kornelia chan: zamiast słodyczy mogłaś wypić kawusie z mlekiem, tez pobudza ^ Chciałabym umieć oszczedzać, ale gdy myślę o tych wszystkich komiksach, których nie mam, to serduszko mi się kraja
  • awatar optimistic. ♥: Dobre podejście, zyje się dalej. :) a coooooo toooo jeeest hajssss? :o :D
  • awatar cooki3monster: a ja kocham jesień :))))
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 


15.09

>bez słodyczy ✘
>min. 8h snu ✔
>magnez ✔
>wcierka jantar ✔

trening:
rest

no i pożegnałam się z O. :< Jutro wylatuje do Irlandii, na stałe.
u niej wpadł kawałek sernika upieczony przez jej mamę.

16.09

>bez słodyczy ✔
>min. 8h snu ✔
>magnez ✔
>wcierka jantar ✔

trening:
*sprzątanie

Nie macie pojęcia jak byłam wczoraj zmęczona.. Pełnia źle na mnie oddziałuje . Dzisiaj zresztą też jestem zmęczona, ale nie byłam w pracy i nie jest tak źle jak wczoraj.

17.09.2016

>bez słodyczy ✔
>min. 8h snu ✔
>magnez ✔
>wcierka jantar ✔

Jeszcze nie wszystko zaliczone, ale wcierka dojdzie przed snem
Tak jakoś zaczęłam jej używać, bo chcę zobaczyć czy mi coś da

dzisiejszy trening :
*rozgrzewka
*130x skakanka
*2x50 przysiadów
*Mel B - abs
*Mel B - pośladki
*ćwiczenia rozluźniające

ten moment, kiedy ćwiczysz poślady, mama wbija na górę, a tu tekst Mel B "uwielbiam pompować swoje pośladki, brzmi nieprzyzwoicie, prawda?" Hahaha, bezcenne

Jak ja kocham dzisiejszy dzień <3 Wstałam późno, tzn 9, tak to późno dla mnie późno jadłam śniadanko, obijałam się, leżałam, oglądałam fajny film, czego dawno nie robiłam i tak minęło pół dnia
Oczywiście trening zrobiony na ostatni moment, teraz też na szybko wpis i lecę się pakować, ogarniać i do Misia <3 nareszcie całe ponad 24h dla nas, po całym tygodniu I nawet nie wiecie jak bardzo cieszę się, że dziś pada deszcz u mnie, bo misiek nie ma roboty na podwórku

A tak po za tym, czekałam już prawie cały tydzień na ten dzień, gdy przez facebooka dowiedziałam się o inwazji foodtruck'ów blisko mnie omomomoo, dajcie mi kurczakburgera!

No to lecę, miłego weekendu kochane !

iii trochę fotek z tego tygodnia


tu akurat było tydzień temu, kiedy jeszcze było słoneczko i mogłam się trochę poopalać z moim koteczkiem



paznokcie D.


dzisiejsze śniadanko. oj dawno takiego nie jadłam
  • awatar imażdzin.: jakieś efekty po jantarze? stosuje też od jakiegoś czasu i jestem ciekawa czy u kogoś się sprawdził :) mm aż mi się jeść zachciało hah:D
  • awatar You aren't perfect: Daj znać jak efekty po wcierce. Na moje włosy, chyba już nic nie zadziała :( Super ćwiczenia ;)
  • awatar bulimirektyczka: pięknie ćwiczysz, na pewno dojdziesz do celu. Będę Cię odwiedzać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 


13.09.2016

>bez słodyczy ✔
>min. 8h snu ✔

trening:
rest

14.09.2016

>bez słodyczy ✔
>min. 8h snu ✔

trening :
*rozgrzewka
*Mel B - nogi
*Mel B - abs
*ćwiczenia rozluźniające

wczoraj paznokcie zrobione, dziś też
Dziś zanim koleżanka przyjechała sprzątałam jeszcze na szybko w domu, myślałam że nie zdążę już poćwiczyć i się wykąpać, chciałam odpuścić, ale powiedziałam nieee jak nie teraz to kiedy. Udało się, trening zrobiony, wykąpana
Teraz padam na twarz, dobranoc



  • awatar Lady Green: Brzuch zrobił mi się bardziej płaski, poprawiła się perystaltyka i trawienie. Gdy go spożywam czuję się lżej, także polecam :)
  • awatar Lady Green: Odpowiadam na pytania: Od tego roku zaczęłam stosować białko. Na początku miałam waniliowe Trec whey 100, ale smakowało jak stare wafelki na wagę. Cudem je zużyłam- robiłam shake'i z bananem i maślanką i jakoś leciało. Potem kupiłam waniliowe białko z Allnutrition, które bardzo przypadło mi do gustu, mogę je pić nawet zrobione z wodą. Teraz znów je zamówiłam. Powiem Tobie, że odkąd je stosuję mięśnie zaczęły mi się ładnie kształtować. Piję jedną dawkę po treningu- obowiązkowo, i czasami dodaję do różnych potraw. Co do błonnika to przyjmuję ten: http://sklepagnex.pl/pl/p/Blonnik-Witalny-Oczyszczajacy-XXL-2-kg/1473 Piję przeważnie dwa razy dziennie (3 łyżeczki rozrobione z wodą i popite dodatkową szklanką wody). Należy go od razu wypić po zrobieniu, gdyż bardzo szybko pęcznieje. Jedna porcja rano, a druga około południa. Nie wiem czy pora dnia ma jakiś wpływ na jego spożywanie, tak samo jak to czy piję go przed czy po posiłku. Wychodzi różnie, ale mogę powiedzieć, że wpłynął pozytywnie.
  • awatar optimistic. ♥: czyli to rzecz, którą robi każda dziewczyna, czyli jestem normalna! hurra! :D ja już sobie nie pooglądam, bo zablokowała. :( :D Od razu, kiedy polubiłam to jebane zdjęcie, zablokowałam swój profil, żeby przypadkiem ona nie zaczęła mnie podpatrzać, chociaż... pewnie już dawno to zrobiła. :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Z góry przepraszam za długie odstępy między wpisami. Ostatni tydzień miałam trochę zawalony, a w weekend miałam mnóstwo pracy..
W sobotę minęło dokładnie pół roku od kiedy zmieniłam swoje nawyki i wprowadziłam nowe uhuu, było co świętować
Z wagą od zeszłego miesiąca wyszłam na 0, także nie jest źle Aktualna waga to 59,6 dziś, bo wczoraj wpadły 2 ciastka.
Piekłam 2 blachy w sobotę do babci, bo mała impreza rodzinna była, a mnie o to poprosiła. No więc nie było innej opcji, musiałam spróbować swoich wypieków
Ten tydzień szykuje się niezły zapierdziel, niestety. Praca, praca i jeszcze raz praca.. Jutro po pracy jadę robić paznokcie, czyli mam już zajęty cały dzień i treningu nie będzie. W środę prawdopodobnie znowu będę paznokcie robić. Nie ma co narzekać, kasa wpadnie i zarobię na cleaner i może zamówię jakąś większą paczkę pilników, bo schodzą jak świeże bułeczki. Szkoda tylko, że czasu coraz mniej a trening sam się nie zrobić. Na czwartek wstępnie jestem umówiona z koleżanką, bo musimy się pożegnać, gdyż wyjeżdża w niedzielę do UK. No i tak mi przeleci prawie cały tydzień. W miarę możliwości nie odpuszczę treningów
Zeszły tydzień też nie odpuściłam, nie ma się co martwić, 4x trening był

Jakie plany na najbliższy czas ?
Nie odchodzę zbyt daleko w przyszłość. Plan jest taki: >żeby na wadze pojawiło się do 10.10 równe 57 kg.
>nie odpuszczać treningów
>ciut zmniejszyć porcje (dziś przesadziłam, więc potrzebuję tego)
>wysypiać się prawie codziennie (min. 8h)
>nie wpadać szybko w złość
>przyjmować krytykę
>dobrze gospodarować czasem
>nie siedzieć w internetach po przebudzeniu (przez to spóźniam się do pracy <ok> )

edit1:
'Dodatkowo chcę wprowadzić po raz kolejny listę codzienną, bo bardzo mi to pomaga w kontroli nad sobą i swoimi słabościami '

To uczucie kiedy całe 10 dni 24h na dobę spędzasz ze swoim chłopakiem a po powrocie z wakacji nawet nie wiesz kiedy się spotkać poza pracą.
Po ukończeniu szkoły pracujemy razem w sklepie z częściami samochodowymi mojej mamy i przez całe wakacje widywaliśmy się w tygodniu po 19, bo ja chodziłam na 1 zmianę od 8 do 16 a chłopak przychodził na 11 i zostawał już do 19. Niby w pracy się widywaliśmy, ale wiadomo jak to jest w pracy, jak jest czas to się trochę pogada i w ogóle, ale to nie to samo co na wakacjach. Teraz przez najbliższy miesiąc będzie pracował obok na budowie, bo za niedługo się przenosimy i trzeba już wszystko szykować na gotowe, więc jest tam potrzebny. Ogólnie wszystko jakoś bym przeżyła gdyby nie fakt, że zachowanie mojej mamy zmienia się jak go nie ma z nami na zmianie. Nie zrozumcie mnie źle, nie chcę też jakoś źle o niej pisać. Z resztą.. sama nie wiem co o tym myśleć. Kiedy jest z nami, to mama jest normalna, śmieje się, bo chłopak odciąża ją od obowiązków. Sprzedaje, wie co gdzie jest, zna się na rzeczy, ogólnie 'pracownik miesiąca'. No a kiedy jesteśmy same to nagle ma więcej rzeczy do roboty, mi musi mówić co gdzie jest na półce, czasami musi mnie zastąpić jak czegoś nie wiem itp itd. No i przez to wszystko ciągle narzeka na mnie. Widocznie tak trudno jest człowiekowi zrozumieć, że jak ktoś nie jest z zawodu mechanikiem to w 4 miesiące się we wszystkim nie połapie..
Przepraszam, ale znowu musiałam to wszystko gdzieś wylać. Trochę mi lżej

Lecę ćwiczyć, a potem do chłopaka na chwilkę :<


Przyłapana.. na kupowaniu owoców






edit2:
'trening zrobiony:
*rozgrzewka
*2x50 przysiadów
*85x skakanka
*2 całe ćwiczenia treningu brzucha Mel B
*Mel B - abs
*Mel B - pośladki
*wewnętrzna strona ud Chodakowskiej
*ćwiczenia rozluźniające

a do chłopaka w końcu nie pojechałam, bo miał dużo pracy :< '
  • awatar optimistic. ♥: Ciężki szok,co? Tak nagle ograniczyć spotkania. Ja też snuje się po mieszkaniu jak cień jakiś bez mojego K.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wróciłam! Cała i zdrowa. Z dodatkowymi 2 kilogramami. XD ale było warto dajcie mi kilka dni by dojść do siebie i wracam do was z podwojoną siłą! Buziaki
 

 
To już tylko kilka godzin do wyjazdu!

Ostatnie dni były bardzo pracowite, ledwo wyrabiałam.

Pątek:
Ostatni dzień pracy, byłam na rzęsach, a potem do wieczora sprzątałam..
+ zdjęcie z dedykacją dla Mała Czarna

rzęsy trochę przedłużone i zagęszczone no, ale sama się na tym dokładnie nie znam

Sobota:
rano musiałam załatwić parę spraw na mieście i umówiłam się przy okazji z koleżanką na kawę, robiłam pranie, a później miałam 2 klientki na paznokcie co zajęło jakieś 4 godziny I tak minął cały dzień

Niedziela:
Pół dnia siedziałam nad zdjęciami z roczku, obrabiałam, rozjaśniałam itp. itd. Musiałam je ogarnąć jeszcze przed wyjazdem, żeby kuzynka mogła sobie już je zobaczyć. Potem byliśmy na kabarecie Smile, który był u nas na festynie. Trochę relaks, bo więcej miałam siedzenia, ale musiałam się zajmować wszystkim co nie było związane z wyjazdem.

Wczoraj:
Nawet nie wiem kiedy mi przeleciał ten dzień ;o
Rano wzięłam się za robienie swoich paznokci, przedłużyłam, dałam pierwszą warstwę i zdążyłam zrobić do końca 2 kciuki, bo potem przyjechała koleżanka na paznokcie, ta która z nami jedzie do Chorwacji. Jej paznokcie skończyłam o 16. Potem jechałam jeszcze odwiedzić babcię, bo powiedziałam, że przyjadę przed wyjazdem. Wypiłam szybko kawę i jechałam na zakupy, bo w końcu muszę też coś jeść. Wróciłam do domu o 19, znowu zrobiłam 2 paznokcie i przyjechała bratowa, bo się z nią umówiłam, że mi wydepiluje nogi woskiem na ciepło. Ehh więcej szkód niż pożytku. Wysypka mega, a jeszcze pełno włosków No ale trudno, powoli schodzi, a ja będę musiała się golić na wyjeździe Później się już pakowałam i kończyłam paznokcie, bo w stopach musiałam też zrobić. Skończyłam o 1:30 no i poszłam spać.
Tak wyszły paznokcie


Dziś zważyłam się i pomierzyłam.
Od ostatniego notowania wagi zgubiłam 1,8 kg. To sporo w tak krótkim czasie. Przypuszczam, że to dlatego, że zwyczajnie nie miałam czasu jeść. Jest 57,5 kg.
Talia : 68cm (-0)
Brzuch : 78cm (-1)
Udo : 54cm (-1)

Zobaczymy co będzie po powrocie
Czas na mnie. Lecę się wykąpać, ogarnąć, popakować resztę, bo za niedługo Misiek po mnie przyjeżdża.
Życzcie mi wytrwałości w diecie, umiaru i zajebistych wakacji
Do września!




 

 


~ 5 dni do wyjazdu! ;o

17.08.2016
>sok marchewkowy ✘
>magnez ✔
>bio oil ✘
>dzień bez słodyczy ✔

trening:
*rozgrzewka Mel B
*180 przysiadów z przerwami (30 ze sztangą + 50 + 100)
* pierwszy raz : Mel B - trening brzucha (nie mylcie z abs!)
*ćwiczenia rozciągające

łoo matko, treningiem nie dowaliłam, ale to dlatego, że brat mi przeszkodził a nie lubię ćwiczyć, jak jest ktoś w domu..
Dzień ogólnie był do kitu, więc nawet wpisu nie było, bo miałam ochotę pójść spać i skończyć jak najprędzej ten dzień

dziś, 18.08.2016
>sok marchewkowy ✔
>magnez ✔
>bio oil ✔
>dzień bez słodyczy ✔

trening:
*zabawa z roczną córką kuzynki, chodzenie z nią trzymając za rękę, to dopiero jest wyczyn tym bardziej że dziecko uczy się chodzić, więc trochę się spociłam
*mycie 6 okien
*wieszanie firan, oj nawet nie wiecie jak tego nie cierpię
*100 przysiadów
*na szybko Mel B abs (z pamięci)
*na szybko pośladki z pamięci
*2 ćwiczenia na wewnętrzną stronę ud

pomyłam okna, powieszałam firanki i myślałam że odpuszczę trening. No ale przypomniało mi się, że jutro idę na te rzęsy i dowiedziałam się że nie można w ogóle mieć do czynienia z wodą i wysiłkiem fizycznym przez najbliższe 24 h od założenia :O także trening był na szybko, ale był Z resztą na razie tak to będzie, bo wiecie jak to jest przed wyjazdem. Jutro nie będzie treningu, ale po rzęsach muszę sprzątać i wypadałoby ogarnąć wzorniki z kolorami, wzorki zrobić itp itd. W sobotę czekają mnie 2 stylizacje.. a kiedy ja zrobię pranie i kupię jedzenie na wyjazd?! :O Masakra.. Mam nadzieję, że jakoś to ogarnę i zdążę wszystko zrobić w swoim czasie, tak żebym nie musiała potem wszystkiego na raz robić. Mimo to i tak odłożyłam wszystko na ostatni moment, ehh. Oby jakoś to było

Z wpisami trochę się będę opóźniać, ale obiecuję, że jeden wpis przed samym wyjazdem będzie na pewno!! <3


Jestem w szoku, to już 10000 odwiedzin! Dziękuję!!!


  • awatar wdrodze: Tak dzieci zdecydowanie potrafią dać popalić a co przy tym idzie spalamy kalorie :)! przyjemnie z pożytecznym. Powodzenia
  • awatar You aren't perfect: Mimo wszystko i tak ładna aktywność w przeciwieństwie do mojej, która dzisiaj jest marna :D
  • awatar Mała czarna ✯: Matko, tylko tyle dni zostało :D Jak ten czas leci, a zawsze zwracam na to uwagę dopiero przy Twoim odliczaniu, w depresję mnie wpędzisz :P Te rzęsy to dokładnie przedłużanie czy co? Bo się nie znam xD Dawaj znać jak, czy jesteś zadowolona itd, może też się skuszę, bo moje wiecznie krótkie i cienkie pomimo odżywek :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 


~ tydzień do Chorwacji! ♥

No i po długim weekendzie.. Nawet nie wiecie jak było mi dziś ciężko
Jak myślicie jak mi poszło ? Tak jak zwykle w weekendy.
Cieszę się, że zmobilizowałam się do piątkowego treningu, bo w sobotę zabrakło mi czasu i sił na ćwiczenia, zrobiłam tylko rozgrzewkę O.o Na trzecich urodzinach kuzynki chłopaka wpadł kawałek tortu. Co do reszty to pilnowałam się i np. na kolację zjadłam kawałek mięsa faszerowany szpinakiem + warzywa I w sumie każdy dzień tak wyglądał, czyli 1 cheat meal.
W niedzielę na roczku też wpadł kawałek tortu, na kolację o dziwo też było mięsko ze szpinakiem nooo i frytki..
Wczoraj też się pilnowałam i tylko wpadły 2 gałki lodów, ale chyba spaliłam bo zrobiliśmy w sumie 8 km na rowerze

Tak sobie podsumowałam wczoraj wieczorem ten weekend i doszłam do wniosku, że nie mam czego żałować i o co płakać. Kilka pozytywów z tego wyciągnęłam.
>mimo, że nie zaliczyłam wszystkiego z listy, to mimo to jestem szczęśliwa, bo całe 2,5 dnia spędziłam z moim Misiem
>jest to super próba przed urlopem. Wiem już jak tam się odżywiać. Raz na 2/3 dni mogę sobie pozwolić na cheat meal w postaci lodów lub jakiegoś fast fooda. Poza tym jak będziemy jeść obiad na mieście to nie będę jadła niczego niezdrowego, tylko jakieś ryby, sałatki itp.
>jestem już na tyle daleko, że nie muszę się przejmować tym, że 1 lód mi wszystko zrujnował, bo tak nie jest.
>nie ćwiczyłam a nic się we mnie nie zmieniło. Nie oznacza to, że mam sobie przestać ćwiczyć, ale mogę być spokojna o to, że na wakacjach nie muszę się katować (jakkolwiek to brzmi). Mimo to, obiecałam sobie, że jak będę miała choćby chwilę czasu w domku, to zrobię trochę przysiadów i brzuszków

Pod ostatnim wpisem pojawiło się kilka komentarzy dotyczących zdjęć z Chorwacji. Wiecie co ? Sama nie mogę się ich doczekać Ale mimo to, jakoś mam obawy. :< Przeraża mnie fakt nadejścia 'red day'sów' i mój wydęty brzuch w tym czasie.. A z resztą co się będę przejmować, pochwalę się chociażby pięknymi widokami w tle
I jeszcze w tej sprawie zapraszam do dodania mnie do znajomych, bo nie wiem jeszcze jakie zdjęcia się pojawią a raczej wolę mieć mniejszy zakres odbiorców ze względu na prywatność

dziś, 16.08.2016

>sok marchewkowy ✔
>magnez ✔
>bio oil ✔
>dzień bez słodyczy ✔

trening:
*rozgrzewka Mel B
*80 przysiadów
*w sumie 388x skakanka
*wewnętrzna strona ud Chodakowskiej
*Mel B - pośladki
*ćwiczenia rozluźniające

Spotkanie po latach. Hahaha
Idę sobie do biedry na zakupy na ten tydzień. Prowadzę wózek i spostrzegam w oddali swoją byłą przyjaciółkę. Nie chce mi się opowiadać co i jak, dlaczego. Nikt nie jest bez winy, a ja po prostu szybciej dorosłam do pewnych spraw. Nie chcę już o tym sobie przypominać, nie wybaczyłyśmy sobie, ale mimo to uważam, że jakaś kultura obowiązuje i nawet jak ktoś mi zalazł pod skórę to wydukam te głupie 'cześć'. No nic, idę sobie, przechodzę obok niej, a ona wzrok odwrócony w drugą stronę i nawet nie popatrzy. No dobra, to się nie odezwałam, bo to takie głupie trochę. Potem jednak znowu przejeżdżałam obok i stała z mamą i coś oglądały. No to powiedziałam jej mamie "dzień dobry", odpowiedziała i nawet się uśmiechnęła, a jej córeczka nawet głowy nie podniosła. Z grzeczności powiedziałam 'cześć' i jakimś cudem odpowiedziała, tak jakby nie wiedziała że w ogóle tam byłam z takim trochę zdziwieniem.. Potem poszłam w stronę lodówek jeszcze, sprawdzam datę ważności twarogu i akurat przyszła też tam i jak myślicie? To co na początku. Śmiać mi się chce z takich ludzi Rozumiem, kłótnia kłótnią, koniec przyjaźni, ale jesteśmy już dorośli, dwudziestka na karku, co po niektórzy już dzieci mają, a jedni wciąż stoją w miejscu i zachowują się jak dzieci z podstawówki. Przy kasie znowu je spotkałam, ona znowu zlewka level 100, a jej matka nawet chwilę ze mną pogadała i kazała pozdrowić rodziców. Tak właśnie zachowują się normalni dorośli ludzie.
Sorry, musiałam, jakoś tak mi lżej na sercu

Najlepsze w dzisiejszym dniu jest to, że pojechałam wymienić 2 bluzki z rozmiaru M na XS ;o Widocznie akurat takie modele, bo strasznie luźne były, a chciałam, żeby normalnie leżały Nigdy takich rozmiarów nie miałam, ale wiadomo, że rozmiar rozmiarowi nie jest równy

To na tyle, lecę spać i jeszcze 3 dni pracyyyy <3

+ motywacja z innej beczki!

Jakbym słuchała o sobie Co wam pomogło się przestawić?
  • awatar HBaldwin: Ahhh Chorwacja! Sama za trochę ponad tydzień wyjeżdżam : ) Do BUłgarii, ale zawsze coś! Gratuluję xs'ki
  • awatar optimistic. ♥: Do znajomych dodałam już wcześniej. :* wakaaaaaaacje, moje też niebawem! Może też dodam foteczki. ;) a co do tej sytuacji z biedronki... Skąd ja to znam! Jak nie odzywalam się 2 lata z moją przyjaciółką to identyko było. A jeszcze chodzilysmy do jednej klasy, to dopiero był gimnazjalny podział klasy na 2 obozy. :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 


~ 11 dni do Chorwacji! ♥

11.08.2016

>sok marchewkowy ✔
>magnez ✔
>bio oil ✔
>dzień bez słodyczy ✔

trening:
*rozgrzewka Mel B
*w sumie 250x skakanka
*140 przysiadów
*Mel B - abs
*po 15x podnoszenie ciężarków na każdą rękę
*15x podnoszenie ciężarków w pozycji leżącej
*ćwiczenia rozluźniające

Miał być wczoraj wpis, ale dzień taki denny, że nie miałam na to ochoty.. Rano przed pracą chciałam wyjeżdżać, zaczynam cofać, brata samochód stoi za mną jakieś pół metra, włączam ogrzewanie, zapinam pasy, wrzucam wsteczny, patrzę do lusterka bocznego i widzę jak tata wychodzi z garażu, cofam i JEB. No, w sumie jak miałam wyjechać jak stał za mną? Logiczne. Sama nie wiem czemu tak się stało.. Tata w lusterku mnie trochę rozproszył + jeszcze spałam.. Ogólnie obeszło się bez zarysowań, ale troszkę opierdziel od taty był, no bo w końcu to widział. Potem jeszcze w pracy co chwilę mi coś nie wychodziło, tu porozrzucałam coś, tu jeszcze co innego.. Ale nie tylko dla mnie ten dzień był zły, bo Misiek też miał przewalone. Przyszedł klient i wyjeżdża na niego, że sprzedał mu zły olej, który już jest wlany i jak ma teraz jeździć i kolejny raz wymieniać olej, kolejny raz płacić itd. Patrzę na Misia, mina zawiedziona, już sobie pewnie myślał że zawalił. Sama byłam zdziwiona, bo jakoś nie było to dla mnie wyobrażalne, żeby on mógł popełnić jakiś błąd w tej sprawie. W ostateczności okazało się, że wszystko dobrze było sprzedane, a co klient wywalczył swoją "wiedzą" ? Olej w hurtowej cenie. Klient kurwa nasz pan.
Tyle na temat tego dnia.

12.08.2016

>sok marchewkowy ✔
>magnez ✔
>bio oil ✔
>dzień bez słodyczy ✔

trening:
*rozgrzewka Mel B
*145 przysiadów
*wewnętrzna strona ud Chodakowskiej
*Mel B - pośladki
*Mel B - abs
*ćwiczenia rozluźniające

Dziś już wszystko wysprzątane, a do ćwiczeń zmusiłam się pod wieczór Dawno nie ćwiczyłam wieczorem, a że miałam czas to w sumie po co się obijać ? Zdecydowanie lepiej się sprząta i ćwiczy w taką pogodę, bo przy upałach nie miałam wgl sił na nic. Choć nie powiem, trochę smutno, że basen dalej stoi nienaruszony. Coraz bliżej wyjazdu, coraz bliżej końca wakacji, coraz bliżej końca lata.
Sama jestem ciekawa jak będzie to wszystko wyglądało po powrocie. Mam nadzieję, że uda mi się choć po części utrzymać dietę, trochę ćwiczyć, a po powrocie wrócić do tego co jest teraz

Jutro w planach rano wyspać się i pojechać do miasta, potem ćwiczonka, może umyję autko jak nie będzie padać. Posiłki w domu x2, bo później urodziny.. A tam będą na 100% 3. W niedzielę będzie to samo ehh. Obym się nie zapominała i obym była myślami w Chorwacji
Długi weekend się nam szykuje <3 Na szczęście w poniedziałek wolne i żadnych urodzin!




  • awatar optimistic. ♥: Mam ostatnio farta do znajdowania fajnych,mega motywacyjnych blogów! Cześć,jestem, Aneta i dziękuję że piszesz. Pozdrawiam. ;) A autem się nie przejmuj, ja czasami też robię głupoty za kółkiem i potem się zastanawiam 'dlaczego?!'. Także,na spokojnie. :)
  • awatar Mała czarna ✯: Mi tego typu dni ostatnio coraz częściej się zdarzają, co te zmęczenie robi z człowiekiem. I chętnie z basenu skorzystam (żeby nie było że nieruszony) nawet w brzydką pogodę :D
  • awatar Keight: Mimo paskudnego dnia nie zrezygnowałas z ćwiczeń, chwała Ci za to. Podoba mi się,ten niesłabnący entuzjazm i wolą walki. Wszystkie możemy się od Ciebie uczyć.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 


~ 13 dni do Chorwacji!

Wczoraj byłam tak zabiegana, że nie dałam rady ćwiczyć a co dopiero dodać wpis..
Kalorie na pewno spalone, bo jednak trochę się nabiegałam po mieście. Ale większość załatwione, to co chciałam. Jeszcze jakieś drobne rzeczy w biedrze przed wyjazdem i git.
Z listy było wszystko zaliczone.

Dziś mija 5 miesięcy od kiedy zaczęłam nowe życie.
Co się od tego czasu zmieniło?
>Zaczęłam zwracać uwagę na to co jem
>Podjęłam się aktywności
>Pozbyłam się po części cellulitu
>Przestałam mieć napady na słodyczy, co wcześniej było niewyobrażalne przy takiej ilości czekolady
>Moje nowe nawyki dały dużo do zrozumienia innym. Mama sama przestała tyle słodyczy kupować do domu.
>Czuję się lepiej i jestem szczęśliwa, co wpływa dobrze na moje relacje z chłopakiem. Wcześniej nie było ciekawie, bo dużo agresji było we mnie. Wszystko dlatego, że jadłam słodycze a potem byłam wkurzona, że je zjadłam i takie błędne koło
>Schudłam. Usłyszałam to już od 3 osób. Kuzynka, mama i chłopak
>Zaakceptowałam swój wygląd
Mogłabym wymieniać tego jeszcze mnóstwo, ale chyba wiecie jak to jest

Jakie zmiany w centymetrach i wadze od marca ?

10.03 -> 10.08
talia 76 cm -> 69 cm
brzuch 87 cm -> 78 cm
udo 60 cm -> 55 cm
waga 67,3 kg -> 59,3 kg

Właśnie uświadomiłam sobie, że zrzuciłam 8 kg :O Jestem w szoku!
Od zeszłego miesiąca talia stoi w miejscu, brzuch -1 cm, udo -1 cm, waga -0,7 kg
Mogę uznać, że pierwszy cel osiągnięty bo właśnie zależało mi na 5tce z przodu

Teraz zależy mi najbardziej na stabilizacji, a przede mną wielka próba. Wakacje bez codziennego ważenia. Oby jakoś to było





  • awatar FitnesBaby: Jak ja bym chciała przekroczyć "magiczną" 6... Moja waga uparła się na 61,5 i tak od 3 m--cy :/ Eh...Już nie pamiętam kiedy widziałam 5 z przodu ;)
  • awatar Sweety. ^: Ile pozytywnych zmian - aż miło się czyta :)
  • awatar You aren't perfect: Gratuluję i życzę powodzenia. Tak trzymaj :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 


~ 15 dni do Chorwacji! ♥

6.08.2016

>sok marchewkowy ✔
>magnez ✔
>bio oil ✔
>dzień bez słodyczy ✔

trening:
*rozgrzewka Mel B
*235x skakanka
*105 przysiadów
*wewnętrzna strona ud Chodakowskiej
*Mel B - abs
*po 15x podnoszenie ciężarków na każdą rękę
*15x podnoszenie ciężarków w pozycji leżącej
*ćwiczenia rozciągające

Sobota - spontan. Kościół, potem mieliśmy w sumie nic nie robić. A pojechaliśmy jednak na zakupy zamiast wczoraj. Oprócz tego wpadło piwko, bo brat robił grilla. A tu taki taki haul, proszę bardzo






*Gwiazda wieczoru! Spodenki 36, haha Zostały 36 i 40, a tak mi się spodobały.. A pomyślałam, wezmę spróbuję i zobaczę, i normalnie w nie weszłam! :O


7.08.2016

>sok marchewkowy ✔
>magnez ✔
>bio oil ✘
>dzień bez słodyczy ✘

trening:
*spacer
*ok. 8 km rower

Dzień był spoko. Pojechaliśmy z moimi rodzicami na wycieczkę. Jedliśmy loooody, no trudno, ale myślę że spaliłam, bo ten rower i chodzenie po parku na wycieczce Ogólnie miła niedziela i szkoda, że tak szybko minęła.

8.08.2016

>sok marchewkowy ✔
>magnez ✔
>bio oil ✔
>dzień bez słodyczy ✔

trening:
*460x skakanka
*110 przysiadów
*Mel B - abs
*boczki Tiffany
*wewnętrzna str. ud Chodakowskiej
*po 15x podnoszenie ciężarków na każdą rękę
*15x podnoszenie ciężarków w pozycji leżącej
*ćwiczenia rozluźniające

Tak wczoraj wieczorem uświadomiłam sobie, że w tym tygodniu mam jeszcze masę spraw do załatwienia w związku z wyjazdem, chcę odwiedzić babcię i zrobić paznokcie. Bałam się, że nie dam rady z ćwiczeniami. Takie mieszane myśli miałam, że nie będę miała czasu nawet do Misia pojechać, a co dopiero ćwiczyć. Pomyślałam sobie "O nie, tak robić nie możesz. Albo zapierdzielasz i nie ma wymówek, że nie będziesz miała czasu nawet dla siebie albo robisz przerwy i nic z tego nie będziesz miała"
Zawsze z czegoś są jakieś korzyści. Za dużo mi się wczoraj namieszało, wolałam wyłączyć myślenie i zasnąć. Tak też zrobiłam. Rano szybko wszystko sobie poukładałam i stwierdziłam, że dziś odwiedzę babcię po pracy, potem w domu poćwiczę, a jeszcze później pojadę do Misia. I tak zrobiłam Jutro mam zamiar po pracy pojechać załatwić kartę europejską, do zegarmistrza, do hurtowni kosmetycznej po jakieś nowe hybrydki, do rossmanna i przy okazji do galerii poszukać jeszcze coś ciekawego. Potem jeszcze muszę kupić coś na urodziny 3-letniej kuzynce od Misia. No a później poćwiczyć i znaleźć czas dla chłopaka Dam radę a co !
A no i wiecie co? Kolejny weekend urodzinowy.. Sobota trzecie urodziny kuzynki Szymona, a w niedzielę idziemy na roczek córki mojej kuzynki. Jak dla mnie fatalnie, bo będzie dużo jedzenia i nie mam co na siebie włożyć w niedzielę..
Niby mam sukienkę, którą miałam niedawno na 18tce, ale nie wiem czy na roczek odpowiednia. No zobaczę, może jutro coś znajdę fajnego taniego

Późno już, ale poświęciłam się Dużo motywacji na ten tydzień! Pamiętajcie, jaki poniedziałek taki cały tydzień



  • awatar ange's: Wow ale sie u Ciebie dzieje! :o ale aktywność jak zaawsze super! :D Co do tego chłopaka, który pisze mi diete i trening, to jest trener personalny, ma porobione wszystkie kursy, jest tez dietetykiem wiec moge byc spokojna :D
  • awatar Zrzucam płaszcz tłuszczu: Ale szalejesz z tymi treningami! Tak trzymaj! :D
  • awatar You aren't perfect: Treningi świetne :) Gratulację
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 


~ 18 dni do Chorwacji! ♥

4.08.2016

>sok marchewkowy ✘
>magnez ✔
>bio oil ✔
>dzień bez słodyczy ✔

trening:
*rozgrzewka Mel B
*w sumie ok. 400x skakanka
*90 przysiadów
*boczki Tiffany
*Mel B - abs
*15x podnoszenie ciężarków na każdą rękę
*10x podnoszenie ciężarków w pozycji leżącej
*wewnętrzna strona ud Chodakowskiej
*ćwiczenia rozluźniające

Nigdy nie róbcie boczków z zakwasami na boczkach Tragedia! Ale dałam radę, już prawie nie boli.

5.08.2016, dziś

>sok marchewkowy ✔
>magnez ✔
>bio oil ✔
>dzień bez słodyczy ✔

trening:
*sprzątanie, jest moc!

Potrzebowałam przerwy, żeby jutro znowu zapierdzielać a nóżki jeszcze trochę bolą.
Już tylko 5 dni do kolejnego podsumowania, nie ma co liczyć na cuda. Jak na razie stabilizacja.

Z ciekawości policzyłam mniej więcej dzisiejsze kalorie. Wyszło ponad 1500 kcal, no ale nie wiem dokładnie, bo wszystko wyliczyłam na oko. Nie dam się zwariować, żeby wszystko codziennie ważyć, przeliczać i martwić się o to, aby nie zjeść za dużo kcal. Wystarczy mi, że codziennie sama wstaję na wadze Jadłam dzisiaj normalnie, tak jak się nauczyłam. No, a te liczenie uświadomiło mi, że moje kochane masło orzechowe ma tyle kalorii :< buu, trudno, jest to mój nowy nawyk, zdrowsza przekąska nawet mamę wkręciłam w wafle ryżowe z masłem
Poza tym powoli zaczęłam się zaopatrywać w żarełko na Chorwację

Wiem, że będę miała okres i kupiłam zdrowsze batoniki. Ogólnie takie jedzenie na szybko. A, no bo nie pisałam, jak będą moje wakacje wyglądały Jedziemy z rodzicami i siostrą Misia jednym samochodem. Ogólnie jedzie nas 10, bo jeszcze jadą znajomi jego rodziców z 2 córkami, z czego 1 też z chłopakiem. Mamy zarezerwowane takie domki małe, coś a'la kemping ale nie kemping. Po prostu jest mnóstwo podobnych malutkich drewnianych domków w 1 miejscu. Niestety, albo i stety z własnym wyżywieniem. Nie mamy zamiaru codziennie stać przy garach, bez jaj. Jakaś szybka szama i plaża. Powrót, szybka szama i cokolwiek. Oczywiście nie mamy zamiaru jeść codziennie w domu, a też popróbować tamtejszych przysmaków Nie byłam nigdy na takich wakacjach, ale byłam na all inclusive 2 razy i jakoś już nigdy takich nie chcę. W zeszłym roku jadłam co popadło, mimo, że jedzenie nie było za dobre a wyglądałam jak świnka :<

Co do rodziców, to raczej nie mam obaw. Są tak wyluzowani, że chyba nie mogłam lepiej na teściów trafić A nie jedziemy sami, bo nie chcieliśmy, a chcieliśmy w końcu pojechać do Chorwacji, a jego rodzice jeżdżą co roku. Sam mój chłopak był już parę razy z nimi, jak jeszcze nie byliśmy razem. Ja nie miałam okazji zwiedzić tego kraju W zeszłym roku byliśmy w Turcji z bratem i jego narzeczoną. Co tu dużo mówić, odechciało nam się wyjazdów z nimi. Nie ze względu na mojego brata, ale ze względu na jego księżniczkę. Księżniczka dostała napój w plastikowym kubku, to kazała się wrócić i poprosić o szkło bo księżniczka musi mieć w szkle. Ahh, szkoda gadać. Dziewczyna ma czasem takie zagrania, że ręka, noga, mózg na ścianie.

W niedzielę jak będzie brzydka pogoda to wyciągam zaraz z rana misia do Gliwic na zakupy. Już mu współczuję No, ale chyba mam ostatnią szansę, żeby kupić jeszcze coś letniego, bo już się pokazuje jesień..

Koniec narzekania, jestem zmęczona i lecę spać.
Miłego weekendu kochane!




  • awatar wdrodze: Dokładnie , najlepszy projekt to my sami :) a co do masła tez je kocham ❤ na wakacjach będziesz wyglądać pięknie :)
  • awatar Life of little girl: Tak czytam i ja Ci zazdroszczę tych wakacji :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 


~ 20 dni do Chorwacji!

2.08.2016

>sok marchewkowy ✔
>magnez ✔
>bio oil ✔
>dzień bez słodyczy ✔

Postanowiłam jednak do codziennej listy nie dodawać przysiadów i półbrzuszków, bo zauważyłam, że podczas dnia bez treningu nie mam nawet na to czasu.

trening :
*rozgrzewka Mel B
*w sumie 400x skakanka
*75 przysiadów
*boczki Tiffany
*Mel B - abs
*15x podnoszenie ciężarków na każdą rękę
*10x podnoszenie ciężarków w pozycji leżącej
*ćwiczenia rozluźniające

Dałam sobie popalić, a co
Wpis miał być wczoraj wieczorem, ale internet nie współgrał ze mną.
Wczorajszy dzień udany. Zapisałam się na rzęsy, hoho. Stwierdziłam, że raz mogę sobie zrobić, bo na wakacjach będzie to totalna wygoda, a zawsze malowałam lekko oczy nawet na plażę, także no Podcięłam też końcówki, czuję się tak bardzo wolna haha.

3.08.2016

>sok marchewkowy ✔
>magnez ✔
>bio oil ✔
>dzień bez słodyczy ✔

To jest zbyt piękne :O Haha

trening :
*rozgrzewka Mel B
*Mel B - 10minutowy trening nóg
*Mel B - pośladki
*w sumie 355x skakanka
*30 przysiadów
*ćwiczenia rozluźniające

W planach inaczej miał wyglądać trening bo dodatkowo miało być jeszcze 50 przysiadów i wewnętrzna strona ud, ale nie miałam sił na przysiady już po treningu nóg a wewnętrzna strona ud zaczynała się od ćwiczeń przy których zaczynał mnie łapać skurcz w nodze. Mimo wszystko, jestem dumna! Oby tak dalej A jeszcze 20 dni

Cóż, ząb nie dał za wygraną. Przy każdej najlepszej okazji (czyt. gorąca kawa i zimna sałatka) tak mnie napierdzielał, że musiałam iść do dentysty. Uważam, że dobrze, że poszłam, bo mogłabym mieć nieźle na wakacjach.. Pamiętam jak rok wcześniej mama misia dzień przed wyjazdem poszła do dentysty z bólem zęba i na wyjeździe musiała szukać kolejnego dentysty bo nie mogła wytrzymać z bólu. Mam nadzieję, że w moim przypadku tak nie będzie, mimo że, nie mam go do końca wyleczonego. Dentysta dał mi na ten ząb jakieś lekarstwo i mam po 2 miesiącach dopiero się pojawić, ale myślę, że wszystko będzie w porządku i nie będę musiała całego kieszonkowego wydać na Chorwackiego dentystę ;o

Taka tam moja wczorajsza kolacja


Dobranoc


  • awatar andagain: ogólnie mój cel to 50 :P ale wiem że już w tym momencie ważę pięćdziesiąt parę kilo bo pamiętam taki stan u siebie ale nie chcę się ważyć :D
  • awatar Motywacjao: Kochana mega aktywność :*
  • awatar ange's: Świetnie Ci idzie, wielkie woow! :O ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 


~ 22 dni do Chorwacji!

Jak minął weekend?
Cóż, stwierdziliśmy, że odpoczniemy i nigdzie się nie będziemy wybierać. Postanowiliśmy, że w końcu skorzystamy z basenu na podwórku. Jak wiadomo, zawsze coś musi pokrzyżować jakże cudowne plany.
W sobotę tak w sumie to byłam cały dzień na nogach i ciągle miałam coś do roboty. Zrobiłam tartę z borówkami hihi Z racji tego, że było ładna pogoda to chciałam iść na basen na chwilę, no ale po 2 próbach zrezygnowałam.. Co przebrałam się w strój, to zachodziło słońce i przychodziły chmury.. Dopiero jak Misiek przyjechał to się wypogodziło, no ale wybraliśmy się na rower. W sumie zrobiliśmy 9,990 km. Tak naliczył mój licznik A jeździliśmy tylko po mojej wsi, bo jakoś mu się nie chciało. Z przerwami, ale zawsze coś Do tego odkryłam piękne, cudowne miejsceee <3 Mały staw, czy może zbiornik, kij wie, ale wygląda pięknie
Oprócz roweru, to wcześniej pojawił się krótki trening:
*11 min treningu Chodakowskiej
*50 przysiadów
*50 półbrzuszków
*ćwiczenia na wew. stronę ud
*ćwiczenia rozluźniające

a tu proszę trochę soboty



Wczorajszy dzień jakoś tak nie należal do najlepszych. Rest restem, ale chciałam być cały dzień na basenie.. No ale tak wyszło, że od rana do 13 był upał, a potem burze i wszystko na raz. Mogłam być oczywiście od rana na basenie, ale musiałam iść na 11 do kościoła, a na 12 mama miała zarezerwowany stolik na obiad. Także w sam raz po powrocie pogoda się spierdzieliła.


Nie no ale spoko, jest poniedziałek i jest sierpień!
Może i do końca nie była dziś czysta micha, ale było bez słodyczy
dzisiejszy szybki trening ze względu na brak czasu:
*rozgrzewka
*65 przysiadów
*50 półbrzuszków
*2 ćwiczenia na wewnętrzną stronę ud
*20 pompek
*2 ćwiczenia po 15 powtórzeń na każdą str. z pośladków Mel B

Jakie są zamierzenia na nowy miesiąc ?
Wracam do listy:
>półbrzuszki
>przysiady
>sok marchewkowy
>magnez, koniecznie.. ostatnio mam częste skurcze w nogach
>bio oil
>dzień bez słodyczy

No więc niewiele mi zostało bo tylko 22 dni, żeby doprowadzić się do porządku. Czuję lekką presję, a tak być nie powinno :<
Wyglądać nie będę tak, jak na tych wszystkich motywacjach, które dodaję, ale i tak wiem, że wyglądam lepiej niż rok temu Jeszcze długa "the way to my dreams" przede mną, ale jestem coraz bliżej końca 1 etapu mojej przygody, z czego jestem bardzo dumna

Ogólnie w moich planach są ćwiczenia całkiem podobne do tych, które pojawiały się na początku mojej drogi, czyli dużo Mel B. Krótko mówiąc mniej cardio, więcej rzeźby Sama nie wiem, czy dobrze postanowiłam, czy może lepiej więcej spalać.. Te 3 tygodnie będą na pewno intensywne pod względem przygotowań ogólnych do wyjazdu, więc nie mogę dokładnie każdego dnia treningowego zaplanować. Zrobię tyle, ile dam radę. Na pewno dam z siebie wszystko!

Życzę wszystkim powodzenia w sierpniu! <3

a mierzenie za 9 dni.. o zgrozo, chyba nawet przybyło
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 


25 dni do Chorwacji! <3

W środę wieczór przyjechała ciotka i napad na słodycze. Normalka Generalnie ząb mnie zaczął boleć i za dużo to nie zjadłam Jest spoko, nie bolał mnie tak brzuch, tylko w nocy z środy na czwartek to wzięłam 2 nospy i dalej spałam. No a zawsze pierwszy dzień 5 tabletek w ciągu dnia z czego 2 mocne i 3 słabsze. Za mięsiąc mam dostać w dzień wyjazdu... Fuck. I pewnie wtedy będzie mnie bolał

Dzisiejsze odżywianie w normie, opanowane
Czas powrócić do bio oil, przysiadów i ostrych treningów
Ogólnie żyję chwilą i jakoś tak planu nie realizuję. W każdym bądź razie zrobię wszystko by na plaży pokazać się w swojej lepszej wersji!

Co do weekendu to na razie pod znakiem zapytania. Wstępnie planowaliśmy że gdzieś pojedziemy, a wczoraj się pokłóciliśmy, nie gadamy i nie wiem co będzie w weekend Chcę gdzieś pojechać! I to zrobię, ale jeszcze nie wiem gdzie

Już po pracy, to teraz czas na wysprzątanie całego piętra a później w planach Chodakowska

Jakie ćwiczenia polecicie mi na super wyrzeźbienie brzuszka?


  • awatar Lady Green: Na brzuch polecam Mel B. Nie wie jak u innych, ale jak ja zaczełam wykonywac te treningi regularnie to dopiero wtedy moj brzuch zaczal nabierac ksztaltow :)
  • awatar Sweety. ^: mam nadzieję, że z zębem bedzie oki. Poza tym trochę improwizacji w diecie i treningu to nie koniec świata :p
  • awatar Keight: Siemanko słodziaku Podziel się entuzjazmem, wystarczy 1 procent To sukienka dorwalam ja tutaj w sklepie z pamiątkami, beż żadnej marki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 


28 dni do Chorwacji! <3

trening :
*8km na rowerze
*siłownia na powietrzu

lista wróci, jak tylko wrócę do samodyscypliny

Nareszcie nam się udało! Po powrocie z pracy wykąpałam się, umyłam włosy i chciałam jeszcze przejechać się do babci na rowerze, bo była super pogoda cały dzień. No ale jak już byłam gotowa, to pojawiły się ciemne chmury i zbierało się na burzę... Myślałam, że znowu się nie uda.. Ale na szczęście do 19tej, jak chłopak wrócił z pracy wszystko przeszło Jakoś czuję, że już nie będzie chciał ze mną tam jechać, bo trochę wrażeń było.. Pojechaliśmy na skróty i przy jakiejś posesji zaczął nas gonić pies, oczywiście brama nie była zamknięta więc spokojnie sobie mógł wybiec i straszyć innych przechodniów.. Kiedy wracaliśmy z tej siłowni, to chłopak uparł się, że pojedzie znowu na skróty, a ja stwierdziłam, że nie jadę już tam, bo nie chcę uciekać przed psem. W rezultacie obaj uciekaliśmy.. Bo on był prędzej na rozwidleniu tych dróg i kiedy pies przestał go gonić, to potem mnie jak już byłam w tym miejscu.. No ale mniejsza z tym, policja już zainterweniowała, a my trochę dostaliśmy speeda

Żeby nie było mało wrażeń jak na jeden dzień, to wcześniej w pracy też mieliśmy przygodę ze zwierzęciem Cały dzień nam nad głowami latał wróbel. Był tak nieznośny i w dodatku nie dał się złapać ;/

A tak poza tym okresu jeszcze nie ma, ale włączyła się dziś lampka, bo jak jechałam na rowerze to poczułam trochę ból w nerkach, więc myślę że dostanę na dniach i znowu będę sobie umierać.

A teraz czas na sen, dobranoc




Tak bardzo chcę mieć tyle pięknych zdjęć z wakacji, jak te, które tutaj się pojawiają..
  • awatar Girl Power ♥: Też kiedyś miałam przygodę z psem , ale jak jechałam rowerem:P Ach te zdjęcia, ja też bym chciała, w ogóle chciałabym wyjechać gdzieś na wakacje, ale praca siła wyższa:(
  • awatar Lady Green: Ten okres... zle jak jest, a jeszcze gorzej jak go nie ma :) Zazdroszczę wyjazdu do Chorwacji, bardzo chciałabym tam kiedys pojechac :)
  • awatar smajlej: ludzie są nieodpowiedzialni nie dbając o swoje psy. A później szkoda zwierzaka, bo przez glupote właściciela kogoś ugryzie i trzeba uśpić :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
29 dni do Chorwacji! :O Jak ten czas zapierdziela..


Jak wiecie, przez ostatnie dni grafik miałam napięty.
Julkę odzwyczaiłam od siebie, paznokcie robiłam 4 osobom + sobie w sobotę. W sobotę sprzątałam, robiłam paznokcie a potem leciałam na 18tkę. Cały weekend byłam u Misia, bo wczoraj był odpust u niego. Co do diety, to jedynie spieprzony był wczorajszy dzień, bo jadłam co popadło. Wynikło to z tego, że trochę się nie wyspałam, stres i tak jakoś. 3 dni spóźnia mi się okres.. Albo coś z dietą nie tak, albo za bardzo się stresuję, albo.. Nie, nic więcej albo.. Zawsze jak wypiłam trochę w weekend to od razu na drugi dzień dostawałam okres, a w ten weekend nic nie piłam. Chyba czas otworzyć piwo, odstresować się i wyłączyć myślenie. Wczoraj mój podchmielony chłopak stwierdził, że będziemy 3 razy w tygodniu jeździć na rowerze na siłownię, tą na powietrzu. Dziś miał być pierwszy raz, ale co z tego, że pada ? Kurwa, niech szlag trafi tę wakacyjną pogodę. Nie wiem jak Was, ale mnie ta pogoda totalnie dobija. Jak jest pięknie i cudownie w weekend to siedzę na pieprzonych imprezach, uroczystościach, urodzinach i innych bzdetach, a kiedy planuję coś albo zwyczajnie chcę się wychillować, pojeździć na rowerze i wykąpać się w basenie to szlag wszystko trafia. Na palcach jednej ręki spokojnie mogę wyliczyć ile dni było takich w ciągu dwóch miesięcy. Basen o średnicy 5m i wysokości 1,20m stoi na podwórku od początku lipca. Tylko stoi. A woda już brudna.. Porażka Co ja będę w zimę robić, jak już żadnych urodzin itp nie będzie?!
Najbliższy weekend byłam zaproszona na panieńskie koleżanki, ale zwyczajnie odmówiłam. Zaplanowaliśmy z chłopakiem wyjazd w góry pod namiot. Chcieliśmy jechać ze znajomymi, ale stwierdzili, że nie mają namiotu i nie chcą jechać, a ja jestem coraz bardziej zniechęcona, bo jakoś przeraża mnie brak ubikacji od soboty wieczór do niedzielnego wieczoru, zero prysznicu, nawet lekkiego makijażu oczu i tłusta grzywka z rana.. Nie miejcie mnie za jakąś psycholkę, ale serio to są rzeczy, z którymi ciężko mi funkcjonować. Już nie wspomnę o tym, że ten weekend jest Najcieplejsze Miejsce Na Ziemi - reggae festiwal, który w tym roku będzie jednym z najlepszych, bo będzie inne miejsce, więcej wykonawców, 2 sceny i wgl ehh.. Nie wiem, nie wiem.. Dopiero poniedziałek, a już się martwię.. Nie no, pewnie znowu pogodę szlag trafi (:

Od dziś wracam do systematyczności na blogu, od jutra do treningów. Dieta pod kontrolą

Co do treningów, to w skrócie od ostatniego wpisu: w czwartek zrobiłam 6km rowerem, w piątek miałam rest, a w sobotę sprzątanie i taniec. Wczoraj trochę pospacerowałam, ale ogólnie nie ćwiczyłam. Dziś raczej odpada siłownia, bo deszcz.. A na domowe ćwiczenia już mi zabrakło czasu, a zaraz chłopak u mnie będzie.

Jak tam u Was? Nie tracicie motywacji? Mam nadzieję, że chociaż Wy możecie korzystać z pogodnych weekendów i nie musicie przesiadywać na różnych eventach rodzinnych.

Motywacje na nowy tydzień




 

 

~34 dni do Chorwacji!

20.07.2016

>sok marchewkowy ✔
>przysiady ✔
>półbrzuszki ✘
>bio oil ✘

trening na świeżym powietrzu:
*Mel B - rozgrzewka
*300 podskoków na skakance (w sumie)
*przysiady
*inne (3 ćw, które pamiętałam z treningu Chodakowskiej)
*ćwiczenia rozciągające

Jak widzicie zniknęło odliczanie bez słodyczy, jednak nie jestem taka silna, jak myślałam. Ale to nic, są wakacje i od czasu do czasu pozwolić sobie mogę na jakiegoś loda. Na ciasto też przy imprezach

Wiecie cooo ? Weszłam dziś na wagę i patrzę... 59.9 kg haha jest 5 z przodu huhu <3 Nie wiem na jak długo, ale na razie nie odhaczam, bo odhaczałam, kiedy było zero po przecinku

A tak w ogóle to mam kolejnego kotka Znalazłam w piątek przy pracy takiego słodziaka, że musiałam go zabrać Jest taki kochany <3 Pokażę Wam go kiedy, bo na razie nie chce mi się zrzucać fotek

co do Julki, to dziś nie płakała, chyba. Nie byłam tam dziś, a jak dzwoniłam do kuzynki koło 14 to mówiła, że nie płakała, ale dziś miała jej mama przyjechać i nie wiem czy się przy mamie nie popłakała..

To na tyle, lecę ogarnąć jakieś wzorki na paznokcie, bo jutro nie śpimy, robimy









  • awatar Fight for your dreams & never give up: Z wakacji to tylko korzystać, chociaż z głową :D Ale wiadomo pozwolić sobie można, dlatego ja robię czasami wyzwanie 5 dni bez słodyczy lub taki rodzaj wyzwania, jak mam aktualnie, czyli z przerwami na "aktywne rest day'e", bo więcej nie wytrzymuję :p A taka spadająca waga to dodatkowo motywuje, gratulacje :)
  • awatar dianka.sun: super poćwiczone, a zupa samo zdrowie ;)
  • awatar smajlej: Jutroo tez nie spie i dlubiee przy paznokciach :D piona!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 



Hej ho! 5 dni zaległości z Wami, ale mam nadzieję, że się nie opieprzacie tak, jak ja przez ostatnie dni?

W piątek wieczorem, kiedy skończyłam sprzątać, kuzynka przywiozła do mnie na weekend swoją 8-letnią córkę, więc chciałam się nią nacieszyć i spędzić z nią każdą minutę tego weekendu Kiedyś, jak była mniejsza to dużo czasu z nią spędzałam, opiekowałam się nią i wgl, a teraz jest inaczej. W sobotę zabraliśmy ją z misiem na basen a później do Mc, ups. W niedzielę byliśmy w Wiśle na obiedzie z moimi rodzicami, potem chwilę na rynku byliśmy, w kawiarni i tak przeleciał dzień Już w niedzielę wieczorem się rozpłakała, że nie chce ode mnie jechać Ehh, wczoraj rano zawiozłam ją przed pracą do babci, bo teraz tam jest na tydzień. Obiecałam jej jak się rozpłakała, że będę do niej przychodzić po pracy, tzn. do babci. No i wczoraj tam po pracy przyszłam i mi się znowu popłakała.. Dzisiaj była powtórka z rozrywki Nie wiem co o tym myśleć.. Tak na prawdę byłam z nią w ten weekend 24/7 i chyba źle zrobiłam bo u babci musi się sama sobą zająć Obiecałam jej, że będę przychodzić codziennie w czasie jej pobytu u babci, ale jutro już nie ma opcji a czwartek i piątek to w ogóle.. Jestem zajęta aż do niedzieli i nawet nie wiem czy dam radę ćwiczyć.. Już nie wspomnę o tym, że miałam przerwę 4 dni..

Jakoś muszę ją odzwyczaić znów od siebie, nie widzę innej opcji. Wcześniej spotykałyśmy się tylko na urodzinach czy od czasu do czasu u babci w niedzielę.

Nie mogę jej tyle uwagi już poświęcać, bo nie ogarnę z moim planem w ogóle. Coś za coś.

Co Wy o tym myślicie ? W końcu mam też swoje obowiązki a była umowa, że będzie na weekend

Oj plany na najbliższe dni są, mnóstwo pracy.. Bardzo chcę znaleźć chociaż trochę czasu na ćwiczenia, a od następnego tygodnia już pełną parą

Jutro po pracy jadę po prezent na 18tkę, czwartek mam 2 klientki na paznokcie a w piątek jadę do misia robić jego mamie paznokcie. A moje paznokcie pozostaje mi ogarnąć w sobotę, ostatecznie.. W międzyczasie chciałabym wysprzątać w domu, tzn. jeszcze przed sobotą.. Oby się udało.

Jak tylko znajdę czas to będę nadrabiać Wasze wpisy, buźka.



  • awatar Zrzucam płaszcz tłuszczu: Małą trochę za bardzo rozpieściłaś :P I chyba musi teraz swoje przeżyć po prostu...
  • awatar Life of little girl: Biedna, łatwiej by tej małej było gdyby miała gdzieś rówieśniczkę do zabawy. Wtedy nie uraź się ale bardzo szybko o Tobie by zapomniała :) A tak, ma tylko Ciebie i się z Tobą świetnie bawi. A za mamą tak nie płakała? :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›